//

Dynia gigant śląskiego hodowcy waży prawie 700 kg. Walczyła o zwycięstwo w ogólnopolskim konkursie

3 minut czytania
fot. wyry.pl

Piotr Danielczyk, mieszkaniec Wyr (pow. mikołowski) zajął trzecie miejsce na ogólnopolskim festiwalu dyni „Bania Fest”. Jego dynia ważyła aż 693,5 kg!

Odbywający się co roku w Krapkowicach festiwal dyni „Bania Fest”, w tym roku zawitał do województwa łódzkiego, a dokładnie Kurówka. To tam w miniony weekend o statuetki w kategorii najcięższa dynia, walczyli hodowcy warzyw gigantów z całej Polski. Wśród nich – oczywiście wyrzanin, Piotr Danielczyk, którego dynia o wadze aż 693,5 kg osiągnęła 3 wynik w Polsce! Konkurs odbywał się pod patronatem Great Pumpkin Commonwealth Poland.

W tym roku pogoda nie sprzyjała hodowcom gigantycznych warzyw. Na początku bardzo sucho, później w maju zimno.
fot. wyry.pl
– Zimne noce zaważyły na tym, że moja dynia długo nie przybierała na wadze, ale ostatecznie się udało, nie pękła – wyjaśnia na portalu wyry.pl Piotr Danielczyk.
Na pytanie, jak wyhodować taką dynię, Piotr Danielczyk odpowiada, że to wcale nie jest taka prosta sprawa. Trzeba zacząć od namoczenia specjalnego nasionka. Później, w marcu pan Piotr ze starego akwarium zrobił cieplarnię. Z termostatem, bo do wzrostu dynia potrzebuje 27 stopni. Po około 2 dobach nasiono wschodzi. Potem dynia musi być doświetlana, koniecznie na południowym parapecie, a po 2-3 tygodniach w kwietniu jest wysadzana w tunelu.
– Dokładnie 12 czerwca moja dynia została zapylona, później musiałem jej stale doglądać, nawozić i dużo podlewać. Dynia rosła prężnie 80 dni, od zapylenia do ścięcia minęło w sumie około 110 dni – dodaje Danielczyk.

Piotr Danielczyk to doświadczony hodowca. Swoje warzywa giganty hoduje już 5 rok.

– Zacząłem w 2016 roku, doświadczenie mam coraz większe i z każdą hodowlą dowiaduję się o dyniach czegoś nowego. Jakie mam plany na przyszły rok? Mam nadzieję, że moja dynia przekroczy 700 kg! (BP)

Dodaj komentarz

Your email address will not be published.

Poprzedni wpis

Tarnów: tragedia w centrum miasta

Następny wpis

Tarnów: nocna wpadka pseudokibiców