Ekstraklasa piłkarska. Cracovia – Radomiak 0:0

Fot. ilustracyjne Tomasz Jamrozik/IKC

Cracovia Kraków – Radomiak Radom 0:0.

Żółta kartka – Cracovia: Dominik Piła, Mateusz Praszelik, Gustav Henriksson, Martin Minczew, Kamil Glik; Radomiak: Luquinhas, Adrian Dieguez, Mateusz Cichocki, Steve Kingue.

- Reklama -

Czerwona kartka – Radomiak: Abdoul Tapsoba (60-faul).

Sędzia: Daniel Stefański (Bydgoszcz). Widzów: 10 017.

Cracovia Kraków: Sebastian Madejski – Oskar Wójcik, Gustav Henriksson, Bosko Sutalo (90. Kamil Glik) – Dominik Piła (66. Martin Minczew), Mateusz Klich, Amir Al-Ammari, Mauro Perković – Ajdin Hasić, Kahveh Zahiroleslam (80. Pau Sans), Mateusz Praszelik (66. Gabriel Charpentier).

Radomiak Radom: Filip Majchrowicz – Zie Ouattara, Steve Kingue, Adrian Dieguez, Jan Grzesik – Vasco Lopes (63. Salifou Soumah, 90+2. Maurides), Luquinhas, Christos Donis, Romario Baro (78. Mateusz Cichocki), Elves Balde (63. Roberto Alves) – Abdoul Tapsoba.

Radomiak przyjechał do Krakowa z serią trzech kolejnych zwycięstw i praktycznie zapewnionym utrzymaniem w ekstraklasie. Z kolei Cracovia w pięciu ostatnich spotkaniach poniosła dwie porażki, trzy razy remisowała i musi uciekać przed strefą spadkową.

Krakowianie od początku próbowali przejąć inicjatywę, jednak dopiero w 15. minucie zagrozili bramce rywala – Mateusz Klich oddał strzał zza pola karnego, a piłka przeleciała tuż obok słupka. Chwilę później z kilku metrów główkował Mauro Perković, lecz w środek bramki i Filip Majchrowicz nie miał problemu z wyłapaniem piłki. Potem do bramki z bliska nie trafił Kahveh Zahiroleslam. To był dobry okres Cracovii.

Następne minuty były już bardziej wyrównane, a nawet Radomiak przejął inicjatywę. Goście, którzy grali bez Rafała Wolskiego (z powodu kontuzji będzie pauzował do końca sezonu) nie potrafili jednak wypracować sobie dobrych okazji bramkowych.

- Reklama -

Krakowianie na drugą połowę wyszli bardzo bojowo nastawieni. Najpierw Bosko Sutalo sprawdził Majchrowicza mocnym strzałem z dystansu, a w następnej akcji Jan Grzesik wybił piłkę z bramki.

W 55. minucie powinno być jednak 1:0 dla Radomiaka. Luquinhas wyłożył piłkę Vasco Lopesowi, lecz ten posłał ją tuż nad poprzeczką.

Od 60. min goście grali w dziesiątkę. Abdoul Tapsoba brutalnie sfaulował Amira Al-Ammariego i arbiter, po obejrzeniu zajścia na monitorze, pokazał mu czerwoną kartkę.

W poprzedniej kolejce w meczu z Zagłębiem Lubin Cracovia grała kilkadziesiąt minut z przewagą jednego zawodnika, ale nie potrafiła zdobyć bramki.

I tym razem sytuacja się powtórzyła. Gospodarze dopiero w doliczonym czasie gry zaatakowali z pełną determinacją. Dwa razy bliski szczęścia był Pau Sans. Jego pierwszy strzał obronił Majchrowicz, a za drugim razem posłał głową piłkę ponad poprzeczką.

Radomiak, dzięki temu punktowi, zapewnił sobie utrzymanie w ekstraklasie.

Grzegorz Wojtowicz (PAP)

Udostępnij ten artykuł
Brak komentarzy

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *