fot. RM Katowice

Katowiccy radni solidarni ze strajkującymi kobietami. Nie wszyscy są jednak zgodni w tej sprawie

Grupa katowickich radnych wydała oświadczenie w sprawie orzeczenia Trybunału Konstytucyjnego. Solidaryzuje się w nim ze strajkującymi kobietami.  W imieniu grupy inicjatywnej Radnych Miasta Katowic złożyła projekt oświadczenia z prośbą o procedowanie na dzisiejszej sesji Rady Miasta. Nie wszyscy są jednak zgodni, co do treści. 

„Jako Radni Rady Miasta Katowice negatywnie oceniamy czas, w którym zapadło orzeczenie Trybunatu Konstytucyjnego z dnia 22 października 2020 roku. Taka ważną, szczególnie dla kobiet decyzje nie podejmuje się w czasie szalejącej pandemii, która zagraża naszemu zdrowiu i życiu (…).  Z dezaprobatą oceniamy każdą próbę podsycania niechęci wobec ludzi i grup społecznych, które w demokratycznym państwie mają prawo do wyrażania własnych przekonań.  Jednocześnie chcemy zapewnić, że filarami, na których budujemy nasze miasto, jest poszanowanie drugiego człowieka oraz wolność słowa. Rozumiemy wzburzenie i emocje tysięcy katowiczanek i katowiczan wychodzących na ulice miasta.”

- Reklama -

 

Nie wszyscy radni są tego samego zdania.

„Zagłosuję przeciw, ponieważ uważam ze rada miasta to nie miejsce na spory światopoglądowe – napisał na swoim fanpage’u Patryk Białas z Koalicji Obywatelskiej.-  Jako praktykujący katolik w tym sporze staję po stronie życia. Równocześnie jako absolwent Wydziału Prawa i Administracji uważam, że rozstrzygnięcia prawne nie mogą przynieść trwałej zmiany wrażliwości sumień. Wspieram kobiety. Wiem, że są świetnymi politykami, jak chociażby Jacinda Ardern, nowa-stara premier Nowej Zelandii, która urodziła dziecko stojąc na czele rządu i pokazała światu jak walczyć o klimat i wygrywać wybory. Kobiety są również wspaniałymi samorządowcami jak chociażby Panie działające w naszej Radzie Miasta, jako Przewodniczące i Wiceprzewodniczące w różnych komisjach Rady Miasta.”

Całe oświadczenie można znaleźć na stronie facebookowej katowickiego radnego. (BP)

Udostępnij ten artykuł
Brak komentarzy

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *