/

Kilkanaście zespołów będzie pracować nad szczegółami transformacji górnictwa

5 minut czytania
fot. pixabay

17 zespołów będzie pracować nad szczegółami transformacji górnictwa. Związkowcy z energetyki też chcą być dopuszczeni do rozmów.

W spółkach węglowych prace rozpoczynają zespoły robocze, które mają wypracować szczegóły związane z porozumieniem dotyczącym transformacji górnictwa. Pod koniec września związkowcy i rząd ustalili harmonogram likwidacji kopalń węgla kamiennego w Polsce do końca 2049 roku. Do jego realizacji konieczna jest jeszcze umowa społeczna oraz zgoda Komisji Europejskiej na pomoc publiczną.

Zespoły zostały utworzone w 5 spółkach węglowych: Polskiej Grupie Górniczej, Jastrzębskiej Spółce Węglowej, Tauronie Wydobycie, Bogdance i Węglokoksie Kraj. „Sami mówiliśmy, że szczegóły będziemy ustalać w poszczególnych spółkach. Dzisiaj przychodzi czas na te szczegóły” – wyjaśnia szef górniczej Solidarności Bogusław Hutek. W każdej ze spółek pracują po trzy zespoły: społeczny, likwidacyjny oraz ds. geologiczno-rynkowych. To w sumie 15 zespołów. Ale to nie koniec.

Do tego dochodzą jeszcze 2 dodatkowe zespoły, które zostaną powołane na szczeblu centralnym. Pierwszy z nich będzie zajmował się nowoczesnymi rozwiązaniami opartymi na węglu. A drugi finansami, czyli tym „w jaki sposób pomoc publiczna mogłaby zostać udzielona, oczywiście w uzgodnieniu z Komisją Europejską i ze stroną społeczną. To jest można powiedzieć najbardziej wrażliwa najtrudniejsza pewnie część naszych prac” – zaznaczył wiceminister Aktywów Państwowych Artur Soboń.

Zespoły mają zakończyć prace do 30 listopada, w połowie grudnia związkowcy i rząd mają podpisać Umowę Społeczną związaną z transformacją górnictwa.

Energetycy też chcą rozmawiać 

Tymczasem do rozmów chcą zostać także dopuszczeni związkowcy z energetyki, którzy są oburzeni, że negocjacje prowadzone są wyłącznie z górnictwem. Związki zawodowe działające w Tauronie Polska Energia postawiły rządowi ultimatum. Do soboty czekają na zaproszenie, w przeciwnym razie rozpoczną protest. „Dialog powinien się odbywać w szerszym gronie. Stroną jest też energetyka, która przede wszystkim w Polsce spala ten węgiel, który się wydobywa” – tłumaczy Artur Wilk z Komitetu Protestacyjno-Strajkowego. Zapowiada już w niedzielę oflagowanie elektrowni i oddziałów, jeśli ze strony rządu nie będzie żadnego sygnału.

„I bez groźby protestu rozmawiamy i będziemy rozmawiać ze stroną społeczną w polskiej energetyce. Właśnie będziemy rozpoczynać proces przygotowania strategii transformacji energetyki i będziemy chcieli, aby w tym procesie strona społeczna brała udział” – zapewnia wiceminister Aktywów Państwowych Artur Soboń.

„Po podpisaniu porozumienia obudziło się bardzo wielu ludzi, jedni nieprzychylni, drudzy przychylni. Tylko, że myśmy mieli nóż na gardle, żeby zabezpieczyć tych, którzy teraz w kopalniach pracują. (..) Jeżeli ktoś załatwi, że rząd pozwoli i banki się zgodzą inwestować w energetykę opartą na węglu do 2100 to będę bił brawo i chwalił pod niebiosa. Tylko na razie jesteśmy tu i teraz, i mamy problem” – komentuje zapowiedzi związkowców z energetyki szef górniczej Solidarności Bogusław Hutek.

Ultimatum związkowców z Tauronu PE S.A. trafiło między innymi do prezydenta Andrzeja Dudy, Premiera Mateusza Morawieckiego, Wicepremiera i Prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego oraz Ministerstw: Aktywów Państwowych i Klimatu. (DeKa)

Dodaj komentarz

Your email address will not be published.

Poprzedni wpis

Strefa żółta w całym kraju. Maski obowiązkowe również na wolnym powietrzu

Następny wpis

Propagandowa hucpa prezydenta Ciepieli. Aby Tarnów rósł w silę, a tarnowianom żyło się dostatnio…