/

Przyroda. Mewy nad Tarnowem

4 minut czytania

Ilekroć widuję mewy śmieszki nad wschodnimi dzielnicami Tarnowa, nadziwić się nie mogę,czego tutaj szukają tu te ptaki, związane raczej ze środowiskiem wodnym. Gniazdują nielicznie na łachach rzeki Białej i Dunajca .Oficjalnie nazywane są śmieszkami, choć bliższa prawdy jest inna, ta nieoficjalna nazwa: mewy krzykliwe, bo ich głosy nie przypominają śmiechu, raczej chrapliwe okrzyki, jakby przedrzeźniały kogoś.

No i wyjaśniło się którego majowego, słonecznego dzionka, czego tu szukają. Przyleciały tu w poszukiwaniu jedzenia jednak! Nastąpiła oto rójka chrabąszczy, za którymi przepadają i które potrafią bardzo zręcznie chwytać w locie. Robią też konkurencję jerzykom, polując w powietrzu na komary.

Żyje w Polsce aż 11 gatunków mew: mewy białawe, białoskrzydłe, blade, małe, polarne, pospolite, siodłate, srebrzyste, śmieszki, trójpalczaste i żółtonogie, ale tylko śmieszki skutecznie skolonizowały miasta w całym kraju. I pomyśleć, że był czas, kiedy, żeby zobaczyć tego ptaka, trzeba było wyjechać nad morze. Od pół wieku co najmniej śmieszki zupełnie dobrze dają sobie radę ponad pół tysiąca kilometrów od morza. Wyniosły się znad Bałtyku prawdopodobnie dlatego, że przegrały bitwy z rybitwami, potrafiącymi nurkować za rybami albo kraść je z pokładów kutrów. Zupełnie tak jak niedawno w Tarnowie nie zdołały się osiedlić sójki, przybyłe z pobliskiego Lasku Lipie do dzikiego sadu jabłoniowego. Bezceremonialnie przepędziły je stąd sroki, roszczące sobie prawa do tego terytorium, od dawna przez nie zamieszkałego.

Podobno jaja mew śmieszek są bardzo smaczne,a przed kilkudziesięciu laty opowiadali mi ówcześni starsi wiekiem tarnowianie, że handlowano nimi na Burku! Teraz, na szczęście, proceder ten zanikł zupełnie.

Śmieszki są śmieszne, ale i dzikie i drapieżne . Kiedy gnieżdżą się kolonijnie i raz na jakiś czas bronią gniazda przed intruzami, bywa że w zamieszaniu i harmidrze przez pomyłkę zabijają własne dzieci. Przystępują wtedy do drugiego lęgu.

Niedawno widziałem ciekawe zjawisko na pewnym polu za Laskiem Lipie, między Tarnowem a Wolą Rzędzińską. Traktor wlókł za sobą pług, a za pługiem gromadka kilkudziesięciu śmieszek. Zajadały się turkuciami podjadkami wyoranymi z ziemi, a na ich czele szedł, jak przewodnik stada bocian biały, gniazdujący w pobliżu.

W Małopolsce populację śmieszek ocenia się na ok. 30 tysięcy osobników, są więc ptakami dość pospolitymi. Kolonia pustoszeje już w lipcu i śmieszki przenoszą się nad wybrzeże Morza Śródziemnego, gdzie ptaki te najczęściej zimują, choć często zdarza się, że przy lekkich zimach, jakich doświadczaliśmy przez kilka ostatnich lat, śmieszki pozostawały w Tarnowie i były wtedy ozdobą smętnego o takiej porze roku krajobrazu. Bywają wtedy gośćmi wysyp[iska śmieci albo osiedlowych śmietników, gdzie poszukują pożywienia.

Zygmunt Szych

Dodaj komentarz

Your email address will not be published.