pt., sie 29
Ilustrowany Kurier Codzienny IKC
  • KRAKÓW
  • MAŁOPOLSKA
  • KRAJ
  • SPORT
  • PODKASTY
Ilustrowany Kurier Codzienny IKCIlustrowany Kurier Codzienny IKC
Zmiana rozmiaru czcionkiAa
  • KRAKÓW
  • MAŁOPOLSKA
  • KRAJ
  • SPORT
  • PODKASTY

Szukaj

Ostatnio dodane

planty murek
Kraków: miasto przygotowuje modernizację Plant
siatkowka tauron arena
Kraków: Memoriał Wagnera – ważny test siatkarzy przed mistrzostwami świata
bpjan m
Kraków. W wieku 78 lat zmarł biskup Jan Szkodoń
52311858 52311522 prop 1x1 74a6adf4 SPO
Podczas ćwiczeń przed AirSHOW w Radomiu rozbił się polski samolot F-16; pilot nie przeżył
Bezpieczna droga do szkoły

Obserwuj nas

Ilustrowany Kurier Codzienny IKC > Blog > Przyroda > Małopolska: wilki, niedźwiedzie, rysie, jenoty… Schodzą coraz bliżej zabudowań (zdjęcia)
PrzyrodaPrzyroda2Turystyka

Małopolska: wilki, niedźwiedzie, rysie, jenoty… Schodzą coraz bliżej zabudowań (zdjęcia)

Beata Szkaradzińska
Przez
Beata Szkaradzińska
PrzezBeata Szkaradzińska
Śledź
Ostatnia aktualizacja: 05/10/2021
Udostępnij
8 Min. Czytania
Udostępnij

Dzikie zwierzęta są obecne coraz bliżej ludzkich siedzib. Widać to w Gorcach, gdzie można je spotkać zaledwie 200 do 300 metrów od zabudowań.  W Kluszkowcach widywane są wilki, w paśmie Obidowej na stałe bytuje niedźwiedź, tak jak i pod Lubaniem. Fotopułapki łapią też borsuki, jenoty, lisy i rysie…

Niedawno tuż po 8 rano mieszkaniec Kluszkowiec poszedł z psem w kierunku lasu na spacer. W pewniej chwili otoczyły go wilki. Były zaledwie kilka metrów od niego i jego psa. Przeżył chwile strachu, bo wilki były już bliskie ataku. Na szczęście wiedział jak reagować. Mocniej przytrzymał tuż obok siebie psa na smyczy, a sam zaczął głośno krzyczeć. Tym razem pomogło…

Gmina Czorsztyn na swej stronie internetowej wydała początkiem kwietnia w tej sprawie komunikat ostrzegając przed nietypowymi zachowaniami wilków.  -W związku z potwierdzonymi przypadkami nietypowego zachowania watahy wilków, która bytuje na terenie gorczańskich lasów (ostatnio widziana w okolicy żółtego szlaku na Lubań) apelujemy o zachowanie ostrożności oraz ograniczenie wyjść na szlaki w towarzystwie czworonożnych pupili. Te leśne drapieżniki najczęściej unikają kontaktu z człowiekiem, chociaż czasem podczas bezpośredniego spotkania mogą się nam przyglądać dłuższą chwilę, zanim wyczują nasz zapach. Pamiętajmy jednak, że psy traktują, jako rywali w walce o terytorium. Nawet największy pies w starciu z watahą wilków nie ma szans – czytamy na stronie urzędu.

– U nas w lasach, a i w całych Gorcach jest teraz coraz większa populacja wilków. Jest coraz więcej watah – mówił Jan Bednarczyk, gajowy z lasów w gminie Czorsztyn.  Podkreślił, że mieszkańcy coraz częściej mu zgłaszają, że spotykają wilki, które zachowują się nienaturalnie… Dzikie zwierzęta z reguły uciekają słysząc człowieka, teraz nieraz stają na jego drodze. Takie spotkanie z wilkiem miał niedawno też Andrzej Klimczak, mieszkaniec Kluszkowiec. Akurat rano jechał do pracy, gdy zobaczył wilka na Wielkim Polu zaledwie 200 metrów od zabudowań. – Zwolniłem, nie wysiadałem z auta, wilk nie uciekał, zrobiłem mu zdjęcia – mówił w rozmowie z IKC. Zapewnił też nas, że takie spotkania z wilkami nie należą do rzadkości, bo wilki spotykają na drogach i jego koledzy z pracy.

To jeszcze przeczytaj

tatry morskie oko pap
Bóbr z Morskiego Oka przetrwał kolejną zimę
03/01/2024
hotel pap
W lipcu blisko połowa hoteli miała mniej gości niż w 2022 roku
08/17/2023
flixbus mat prasowe
Z Krakowa do Oslo w Norwegii. Autobusem
07/27/2023

To jednak normalna sytuacja, bo Gorce zawsze zamieszkiwały wilki, to bowiem góry pełne drzew, poszycia, miejsc w których wilki mogą mieć swe ostoje, gdzie mogą wychowywać młode. Jednak od czasu, gdy w 2001 roku, zostały objęte ścisłą ochroną, jest ich więcej, bo to człowiek był ich naturalnym wrogiem, a tuż po wojnie wręcz były one przez niego tępione i to na różne sposoby, nie wyłączając trucizn. Warto też podkreślić, że wilki nie są chronione ani na Słowacji, ani na Białorusi. Jednak w Polsce teraz mogą spokojnie tworzyć kolejne watahy. Każda z nich składa się z samca alfa, samicy alfa, tzw. piastunów, czyli młodzieży i młodych wilczków, których pilnują te starsze.

Teraz nie mając już wroga w człowieku, coraz mniej się go boją, jak podkreślają sami myśliwi. – Jeden stary już wilk na Hubie zabił 7 czy 8 piesków – mówił Paweł Knurowski, prezes koła myśliwskiego „Głuszec”, które ma dwa tzw. obwody, obwód 228 i 249 o powierzchni w sumie ok. 14 tysięcy hektarów na terenie Gorc od Raby Wyżnej, Sieniawy, Bielanki, poprzez Pyzówkę do Wróblówki i od Huby po Przełęcz Snozkę oraz od Ochotnicy po Lubań. Wyjaśnia, że wilk polując zwraca uwagę na tzw. wydatek energetyczny i ryzyko, znaczy to, że wybiera takie ofiary, które jest w stanie upolować  przy mniejszym wysiłku i bez większego ryzyka, takimi są na pewno też psy. – Wilki są bardzo inteligentne, przecież bardzo dobrze przetrwały okres, gdy były u nas  niejako wyjęte spod prawa, tępione  – mówił prezes Paweł Knurowski. – Szybko się uczą, działają w grupie, zbiorowo, nawołują się, a ich wspólne wycie przed polowaniem jest groźne, mrozi krew w żyłach.  Są bardzo wytrzymałe w biegu, ale i rozsądnie. Na przykład polując na łanię w Mizernej najpierw goniły ją dwa wilki, potem kolejne, które już na nią czekały, dopadła ją dopiero kolejna już trzecia zmiana wilków, która na nią czekała na dole, może 200 metrów już od domów…

Watah w Gorcach jest już sporo, liczą od 5 do sztuk każda, mogą jednorazowo w jedną noc pokonać dystans kilkudziesięciu kilometrów, nawet 60  – 80. Każda wataha ma jednak swój areał na którym ma swoją ostoję. Jest on bardzo duży. Gdy młode dorastają tworzą własne watahy. –  W leśnictwie Raba Wyżna obserwujemy stale dwie watahy, są przynajmniej po dwie watahy w Obidowej, Kowańcu, Waksmundzie, od Waksmunda do Łopusznej będzie kolejna wataha, później np. od  Huby do Mizernej to wiem, że są dwie i dalej nie przechodzą, bo zawracają, bo dalej jest kolejna wataha w Krośnicy, a od Krośnicy do Tylmanowej następna – mówi prezes Paweł Knurowski. To dlatego napaści wilków na swe stada owiec wypasane w górach boją się bacowie i juhasi. – Podchodzą do naszych owiec blisko, atakują, dokuczają nam, mi rozszarpały psa – mówi baca Ryszard Leśnicki.

Jak się zachować, gdy spotkamy na swej drodze wilka? – Tak jak w przypadku innych zwierząt drapieżnych. Trzeba się ostrożnie wycofać, ale będąc w lesie trzeba być głośno, nie skradać się, tak by zwierzę nas wcześniej usłyszało, wyczuło, tak zwierzę się samo wcześniej wycofa i my go nawet nie zauważymy…  Jednak jak się już spotkamy to dobrze, aby pokazać, że się jest większym niż w rzeczywistości, można np. podnieść do góry ręce.

W Gorcach to jednak nie jedyne drapieżniki. Na stałe mieszka tu kilka niedźwiedzi. – Niedźwiedź ma większy areał niż wilk, ale jeden na stałe bytuje w paśmie Obidowej, jest w Mizernej, gdzie ma gawrę, ma gawrę też pod Lubaniem. Obserwujemy też, jak one wędrują, np. jeden przez dwa miesiące bytował w lasach Raby Wyżnej, ale nie miał tam gawry. Niedźwiedzie pokonują bardzo duże dystanse, wiemy to po śladach i po obserwacji. W Gorcach bytuje ich na stałe kilka  – mówi prezes Paweł Knurowski.

To jednak nie jedyne drapieżne zwierzęta, które można spotkać w Gorcach. – Na naszych fotopułapkach obserwujemy też borsuki, jenoty i rysie. Końcem roku w lesie w Rabie Wyżnej obserwowałem dwa rysie, to były dwa duże osobniki, wielkości dużego wilczura. One bez problemu zabijają cielę jelenia, skacząc na nie z drzewa z góry, od razu łapią za kark  – mówi prezes Paweł Knurowski.

Zwierzęta dotąd żyjące dziko coraz częściej schodzą bliżej ludzkich siedzib. Widać to także w Zakopanem, gdzie po ulicach spacerują łanie, zupełnie nie bojąc się człowieka. Coraz bliżej wyznaczonych dla turystów szlaków w Tatrach można też spotkać dzikie zwierzęta. Jak tłumaczą to pracownicy Tatrzańskiego Parku Narodowego, bardziej oswoiły się w czasie lockdownu, gdy było mniej ludzi w górach.

Zdjęcia: Andrzej Klimczak, Paweł Knurowski i koło łowieckie „Głuszec”

Tekst: Beata Szkaradzińska

Udostępnij ten artykuł
Facebook Bluesky Skopiuj link Drukuj
Co myślisz?
Love0
Sad0
Happy0
Sleepy0
Angry0
Dead0
Wink0
Poprzedni artykuł 14622838 co wiemy o amantadynie dr pawel grzesiowski komentuje 0 0s Co wiemy o amantadynie? Dr Paweł Grzesiowski komentuje
Następny artykuł Popiersie Tadeusza Kijonki Rzeźby Józefa Świdra i Kazimierza Kutza pojawią się w Galerii Artystycznej Katowice
Brak komentarzy

Dodaj komentarz Anuluj pisanie odpowiedzi

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Najczęściej czytane
52213290 52213284 prop 1x1 e867e298 SPO
W czwartek policyjna akcja Prędkość, więcej patroli na drogach będzie też przez długi weekend
Kraj
52253812 52253785 prop 1x1 9a093029 SPO
Prezydent Aleksander Miszalski pozwał posła Konfederacji Konrada Berkowicza. Poszło o wpisy o KPO
Kraków
52257984 52257966 prop 1x1 7835d9bb SPO
Czeski przewoźnik RegioJet rozpocznie przewozy kolejowe między Krakowem a Warszawą
Kraków
IMG 2279
Kraków. Miejska ankieta na temat używania fajerwerków w mieście
Kraków
policja pap 6
Tragedia w Olszynach. 11-latek jadący na hulajnodze elektrycznej zginął w zderzeniu z ciężarówką
Małopolska
52292590 52292573 prop 1x1 811a201c SPO
Kraków Airport: psy na lotnisku dbają o bezpieczeństwo i wspierają pasażerów przed podróżą
Kraków
Ilustrowany Kurier Codzienny IKC

 

© 2025 – IKC sp. z o.o.

Nie wyrażamy zgody na kopiowanie zdjęć i tekstów oraz innej zawartości portalu. W przypadku zainteresowania zakupem licencji prosimy o kontakt z redakcją (redakcja@ikc.pl)

  • O nas
  • Polityka prywatności
  • Kontakt

Ilustrowany Kurier Codzienny IKC – telewizja internetowa, gazeta i portale regionalne.

Wydawca: IKC sp. z o.o. Redakcja: e-mail: kontakt@ikc.pl

Ul. Krakowska 7, 33-100 Tarnów.

Numer NIP: 873-327-48-78 | KRS 0000829324 | REGON: 385678695

spinner
spinner
ładuj więcej