Fot. ilustracyjne Tomasz Jamrozik/IKC

1. iga piłkarska – derby Krakowa przy 33 tysiącach kibiców

W najciekawszym meczu 22. kolejki 1. ligi piłkarskiej lider tabeli Wisła zmierzy się w derbach Krakowa z wiceliderem Wieczystą. Spotkanie na trybunach Synerise Arena obejrzy komplet – 33 tysiące widzów.

Wszystkie bilety na piątkowy mecz rozeszły się już w poniedziałek. Wisła, która od początku sezonu nadaje ton rozgrywkom, w ostatnim meczu zremisowała na wyjeździe 1:1 z Pogonią Grodzisk Mazowiecki. Podopieczni trenera Mariusz Jopa nie zaprezentowali w nim najwyższej formy.

- Reklama -

– Brakowało nam płynności w grze, do której jesteśmy przyzwyczajeni, sporo było niedokładności. Pracowaliśmy i wiem, że będzie lepiej – powiedział szkoleniowiec „Białej Gwiazdy”, który będzie mógł już skorzystać ze swojego kluczowego ofensywnego piłkarza Juliusa Ertlthalera. Austriak z powodu drobnych problemów zdrowotnych nie mógł zagrać z Pogonią, ale w tym tygodniu już normalnie trenował.

Jop zapytany o atuty Wieczystej podkreślił jakość w ataku pozycyjnym.

– To już nie ten sam zespół, co w poprzedniej rundzie. Było tam wiele zmian. W historii pierwszej ligi nikt nie zrobił tak mocnych transferów. To były przemyślane ruchy, bo zmienił się tam sposób myślenia na korzyść zespołu. Trener Kazimierz Moskal to poukładał. Są mocni w fazie ofensywnej, mają szybkich skrzydłowych, no i stałe fragmenty gry. Pod tym względem są najlepsi w lidze. Mają też swoje problemy, które postaramy się wykorzystać – zapewnił Jop.

Derby Wisły z Wieczystą nie mają długiej historii. W meczu ligowym obydwa zespoły zmierzyły się tylko raz – 2 października ubiegłego roku. Gospodarzem tego spotkania formalnie był beniaminek 1. ligi, ale rozegrano zostało na obiekcie „Białej Gwiazdy”. Spotkanie zakończyło się remisem 1:1, a wyrównującego gola w 97. minucie zdobył Wiktor Biedrzycki.

Wieczysta to nowa siła w krakowskim futbolu. Ten dzielnicowy klub jeszcze w sezonie 2019/20 grał w lidze okręgowej. Wówczas jego mecenasem został biznesmen Wojciech Kwiecień, drużyna zaczęła zaliczać kolejne awanse, zatrudniając znanych piłkarzy, byłych reprezentantów Polski, jak Sławomir Peszko (obecnie wiceprezes ds. sportowych) czy Michał Pazdan.

W ubiegłym roku Wieczysta przebiła się już do 1. ligi, ale celem na ten sezon jest kolejny awans – do ekstraklasy. Jesienią beniaminkowi – mimo pozyskania latem wielu klasowych piłkarzy – wiodło się średnio, w czym nie pomagał brak stabilizacji na stanowisku trenera. Najpierw zwolniony został Przemysław Cecherz, a potem po zaledwie trzech meczach Gino Lettieri. Drużynę tymczasowo prowadził także Rafał Jędrszczyk, a w końcu 23 listopada zatrudniono byłego trenera Wisły – Kazimierza Moskala.

Pod jego kierunkiem drużyna zaczęła lepiej punktować, a po dwóch wygranych meczach w tym roku ze Zniczem Pruszków (3:2) i Puszczą Niepołomice (3:1) awansowała na drugie miejsce w tabeli, dające bezpośredni awans. Do liderującej Wisły, która zgromadziła 47 punktów, Wieczysta traci jedenaście „oczek”.

- Reklama -

Zimą zespół został solidnie wzmocniony. Na transfery wydano prawie półtora miliona euro. To kwoty niespotykanie na tym poziomie rozgrywkowym. W Polsce zimą więcej wydał tylko Widzew Łódź.

Wieczystą wzmocnili m.in. duński pomocnik Mikkel Maigaard z Cracovii, portugalski napastnik Paulinho z rumuńskiego SC Otelul Galati, stoper Elias Olsson z Lechii Gdańsk. Z Górnika Zabrze wypożyczono Natana Dzięgielewskiego, a z OFI Belgrad zakupiono dwóch utalentowanych serbskich piłkarzy obrońcę Aleksandara Dermanovicia i pomocnika Nikolę Kneżevicia. Największą gwiazdą zespołu jest znany w Polsce w występów w Radomiaku skrzydłowy Lisandro Semedo, autor ośmiu goli i ośmiu asyst.

Trener Moskal to jedna z legendarnych postaci… Wisły. Jako piłkarz zdobywał z tym klubem tytuły mistrza Polski, grał w europejskich pucharach. Trzykrotnie był też trenerem „Białej Gwiazdy”, ostatnio w 2024 roku.

Jego zdaniem trudno wskazać faworyta piątkowego starcia, a wynik jest sprawą otwartą.

Mecz Wisły z Wieczystą rozpocznie się w piątek o godz. 20.30.

Grzegorz Wojtowicz (PAP)

Udostępnij ten artykuł
Brak komentarzy

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *