Kraków: Łukasz Gibała prezydentem miasta. Pierwsze decyzje? Park w Dolinie Prądnika i bilet za 20 minut

Łukasz Gibała (Fot. Artur Gawle)

Łukasz Gibała wygrał drugą turę przedterminowych wyborów i zostanie prezydentem Krakowa. Na lidera Kraków dla Mieszkańców zagłosowało 161 184 krakowian, prawie 63 tysiące więcej niż na Monikę Piątkowską.

Po przeliczeniu głosów ze wszystkich komisji Łukasz Gibała ma 62,12 proc. Monika Piątkowska, startująca z komitetu Ponad Podziałami przy poparciu KO i PSL, zebrała 98 306 głosów, czyli 37,88 proc. Frekwencja wyniosła 44,27 proc.

- Reklama -

Sondaże exit poll mówiły to samo już w niedzielę o godz. 21. Ipsos dawał Gibale 61 proc., OGB – 64,1 proc.

„Krakowianie odzyskali swoje miasto”

Zwycięzca na wieczorze wyborczym zabrał głos, zanim jeszcze PKW podała wyniki.

– Coraz więcej wskazuje, że 11 października 2026 roku to jest ten dzień, który zostanie zapamiętany, kiedy po 24 latach Krakowianie odzyskali swoje miasto – mówił Gibała. – Najbliższe dwa lata będą bardzo trudne. Mamy fatalną sytuację budżetową w Krakowie. Jest wiele rzeczy, które trzeba naprawić, zmienić, posprzątać, żeby znowu w Krakowie było normalnie, ale wierzę, że z wami wszystkimi damy radę – powiedział.

Najpierw park, potem bilety

W nocnej rozmowie z RMF FM i Polsat News nowy prezydent zdradził, od czego zacznie urzędowanie.

– Pierwsze dwie decyzje to jest A: Dolina Prądnika, ochrona prawie dwustu hektarów terenów zielonych. Chodzi o to, żeby tam powstał park, a nie kolejne betonowe osiedle – mówił Gibała. – A druga decyzja to przywrócenie poprzednich taryf, jak chodzi o bilety komunikacji miejskiej, zwłaszcza przywrócenie biletu dwudziestominutowego, który został skrócony do piętnastu minut.

Łukasz Gibała zapewnia, że na start jest gotowy. – Byłem przygotowany już dwa lata temu, bo już wtedy była realna szansa na to, żeby wygrać. Więc tu myślę, że będziemy w stanie szybko ruszyć do pracy – ocenił.

Piątkowska: będę patrzyła na ręce

Przegrana pogratulowała rywalowi jeszcze w niedzielę wieczorem.

- Reklama -

– Łukasz, gratuluję ci wygranych wyborów. Startowałeś cztery razy, ta czwarta okazała się udana – mówiła Piątkowska. I od razu dodała: – Mówię ci bardzo twardo, będę patrzyła na ręce.

Łukasz Gibała odpowiedział w poniedziałek rano na briefingu dla mediów. – Cieszę się bardzo, bo jestem otwarty na partnerską współpracę z panią senator i z radnymi Koalicji Obywatelskiej – stwierdził.

Ta współpraca będzie mu potrzebna, bo w Radzie Miasta własnej większości nie ma. – Dlatego mamy też gdzieś z tyłu głowy plan B czy C, ale na razie będziemy się skupiać na tym, żeby rozmawiać z radnymi – przyznał.

Przypomnijmy, że przedterminowe wybory to skutek majowego referendum, w którym krakowianie odwołali prezydenta Aleksandra Miszalskiego z KO. Gibała, który kampanię referendalną w dużej mierze sfinansował przez swoje stowarzyszenie, startował na prezydenta po raz czwarty – wcześniej w 2014, 2018 i 2024 r. Dwa lata temu przegrał z Miszalskim o włos.

Nowy prezydent będzie rządził nieco ponad dwa lata, do końca obecnej kadencji samorządu. Dwa lata to niewiele, żeby „posprzątać”. A rada miasta wcale nie musi pomagać. Czas pokaże.

Udostępnij ten artykuł
Brak komentarzy

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *