Za czwartym podejściem się udało. Według sondaży exit poll Łukasz Gibała wygrał drugą turę przedterminowych wyborów i zostanie prezydentem Krakowa. Monika Piątkowska, wspierana przez KO i PSL, wyraźnie przegrała.
Według badania Ipsos na Łukasza Gibałę głosowało 61 proc. krakowian, a na Monikę Piątkowską 39 proc. Sondaż OGB daje zwycięzcy jeszcze większą przewagę: 64,1 proc. wobec 35,9 proc.
Frekwencja wyniosła 42,6 proc.
Po ogłoszeniu wyników Łukasz Gibała nie ogłaszał triumfu. Mówił raczej o tym, co go czeka.
– Najbliższe dwa lata będą bardzo trudne. Mamy fatalną sytuację budżetową w Krakowie. Jest wiele rzeczy, które trzeba naprawić, zmienić, posprzątać, żeby znowu w Krakowie było normalnie, ale wierzę, że z wami wszystkimi damy radę – powiedział Gibała podczas wieczoru wyborczego w jego sztabie.
Przypomnijmy, że przedterminowe wybory to skutek majowego referendum. Krakowianie odwołali w nim prezydenta Aleksandra Miszalskiego z KO, wybranego zaledwie dwa lata wcześniej. Do wyboru następcy miastem kierował jego dotychczasowy zastępca Stanisław Kracik.
W pierwszej turze, 27 września, Gibała zdobył 36,38 proc. głosów, a Piątkowska 29,91 proc. Lider stowarzyszenia Kraków dla Mieszkańców startował na prezydenta po raz czwarty, po próbach w 2014, 2018 i 2024 r. Dwa lata temu przegrał z Miszalskim o włos, zabrakło mu około 5 tys. głosów.
Nowy prezydent będzie rządził nieco ponad dwa lata, do końca obecnej kadencji samorządu.

