Fot. PAP/Łukasz Gągulski

Kraków. Zmiana wyroku ws. zbrodni w Jurczycach: 25 lat więzienia dla Wojciecha R.

Sąd Apelacyjny w Krakowie złagodził wyrok sądu pierwszej instancji i skazał Wojciecha R. na 25 lat więzienia za udział w zabójstwie trzech osób w podkrakowskich Jurczycach w 2000 roku. Wyrok jest prawomocny.

W styczniu br. krakowski sąd okręgowy skazał Wojciecha R. na karę dożywocia za zabójstwo trzech osób w domu w Jurczycach w 2000 roku – w dwóch przypadkach poprzez zabezpieczanie miejsca zbrodni, a w trzecim poprzez oddanie strzału. Sąd Apelacyjny w Krakowie w czwartek zmienił ten wyrok, uznając, że w przypadku trzeciej ofiary oskarżony stworzył odpowiednie warunki do zabójstwa, przytrzymując ją, ale nie oddał własnoręcznie strzału. Zaskarżoną karę złagodził do 25 lat pozbawienia wolności. Obniżył też nawiązkę dla oskarżycielki posiłkowej i zwolnił z kosztów sądowych.

- Reklama -

Obrońca oskarżonego mec. Zbigniew Ćwiąkalski ocenił, że czwartkowe orzeczenie nie jest satysfakcjonujące, ponieważ obrona liczyła na przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania. „Minimalny sukces jest, dlatego że wyrzucono z opisu czynu zabronionego, że oskarżony strzelał do jednej z ofiar osobiście, a po drugie zmniejszono, minimalnie wprawdzie, ale zmniejszono karę orzeczoną wobec niego” – skomentował adwokat. Tezę sądu o stworzeniu przez Wojciecha R. odpowiednich warunków do zabójstwa trzeciej ofiary poprzez „dociskanie jej” ocenił jako „ryzykowną”. „Tutaj argumenty obrony były bardzo mocne, wskazywaliśmy, że żadnego z odcisków buta nie da się przypisać oskarżonemu” – zaznaczył mec. Ćwiąkalski po wyjściu z sali rozpraw. Dodał, że nie wyklucza złożenia kasacji.

Natomiast prok. Marek Sosnowski z Prokuratury Regionalnej w Krakowie ocenił wyrok sądu apelacyjnego jako „prawidłowy”. „Jestem zadowolony rozstrzygnięciem, bo podzieliło argumenty, które legły u podstaw aktu oskarżenia” – skomentował. Wskazał również, że wymierzając drugą najsurowszą karę, sąd uznał, iż zbrodnia ta „zasługiwała na szczególne potępienie”, a sąd nie dopatrzył się okoliczności łagodzących.

Chodzi o zabójstwo w nocy z 8 na 9 września 2000 r. w domu w Jurczycach 44-latki, jej 37-letniego konkubenta i 30-latka. Po przeszło 20 latach w sprawie tej zbrodni zatrzymani zostali Krzysztof P. ps. „Loczek” i jego wspólnik Wojciech R.

Sąd pierwszej instancji uznał, że dwie ofiary zastrzelił Krzysztof P., który zmarł w zakładzie karnym jeszcze przed rozpoczęciem procesu, a trzecią Wojciech R. Oskarżony od początku nie przyznawał się do popełnienia zbrodni, ale nie przeczył, że brał udział w wydarzeniach w Jurczycach. Swoje zachowanie wyjaśniał działaniem pod wpływem lęku przed Krzysztofem P.

Zdaniem sądu, zebrane w sprawie dowody nie pozwoliły na „kategoryczne przyjęcie”, że Wojciech R. oddał strzał w kierunku trzeciej ofiary, a w konsekwencji „wszystkie wątpliwości należało rozstrzygnąć na korzyść oskarżonego”.

Sąd podzielił przy tym argumentację obrony, która wskazywała, że „Loczek”, dbając o własne bezpieczeństwo, nie oddałby broni młodszemu partnerowi. W ustnym uzasadnieniu sędzia Wojciech Domański zaznaczył jednocześnie, że oskarżony w pewnym momencie nie mógł już mieć wątpliwości, że „uczestniczy, działając wspólnie i w porozumieniu z P., w działaniach zmierzających do pozbawienia tych osób życia”.

Sąd wziął pod uwagę, że R. działał pod presją „Loczka”, nie był wcześniej karany, a po zbrodni wiódł spokojne życie. Uzasadniając decyzję o zmianie wyroku na 25 lat więzienia, podkreślił, że podziela poglądy, zgodnie z którymi jest to kara stosowana tylko w wyjątkowych sytuacjach, pełniąca rolę zabezpieczającą społeczeństwo przed powrotem na wolność osób na stałe zagrażającym innym i powinna być stosowana, gdy nie istnieją szanse na resocjalizację sprawcy.

- Reklama -

W apelacji obrona oskarżonego – mec. Zbigniew Ćwiąkalski i mec. Magdalena Stanisławska-Czop – zaskarżyli wyrok zarówno co do winy, jak i wymiaru kary, wnosząc o uniewinnienie Wojciecha R., ewentualnie złagodzenie kary. Sądowi pierwszej instancji wytykali dowolną ocenę dowodów i nadinterpretacje, niezwrócenie uwagi na wskazywane przez obronę okoliczności przy ich ocenie, a także – w przypadku wątpliwości – brak rozstrzygnięcia na korzyść oskarżonego. Podczas czwartkowej rozprawy przekonywali, że nie można przypisać Wojciechowi R. zastrzelenia trzeciej ofiary. Prokuratura wnosiła o utrzymanie w mocy wyroku pierwszej instancji, oceniając że był prawidłowy.

Sprawa potrójnego morderstwa w Jurczycach przez lata pozostawała niewyjaśniona. W połowie 2020 r. śledczy przy okazji przesłuchania w innej sprawie uzyskali informacje o zabójstwie w Jurczycach. Po weryfikacji nowych danych i kolejnych dowodów ustalili osoby podejrzewane. Zebrany materiał pozwolił na postawienie zarzutów.

Julia Kalęba (PAP)

Udostępnij ten artykuł
Brak komentarzy

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *