Policjant pokonał rowerem ponad 703 km, aby wesprzeć zbiórkę na leczenie 6-letniego Tymoteusza

Grzegorz Skowron
Dodane przez
5 Min. Czytania
Fot. PAP/Piotr Polak

W sobotę wieczorem do Płocka dotarł Sebastian Nowacki, policjant, który w czwartek rano wyruszył spod Wielkiej Krokwi w Zakopanem rowerem miejskim i przejechał ponad 703 km trybem non-stop, aby wesprzeć zbiórkę pieniędzy na leczenie 6-letniego Tymoteusza.

– Te 700 km, które zrobiłem, to jest nic, bo trzeba pamiętać, dlaczego ta cała inicjatywa powstała. Spotkaliśmy się tutaj, abyśmy wsparli Tymka i jego rodzinę. Ja chciałem od siebie dołożyć taką małą cegiełkę, sportową, charytatywną – powiedział Nowacki w sobotę wieczorem na mecie swego rajdu w Płocku. Widać było jego zmęczenie po trudach trasy.

– Drodzy państwo bardzo dziękuję, że przyszliście tak licznie, mimo późnej godziny. Jest to dla mnie wzruszające, miłe – dodał Nowacki. Apelował jednocześnie, aby wspierać zbiórkę pieniędzy na dalsze leczenie Tymoteusza. Dziękował również osobom, które spotykał na trasie swego przejazdu z Zakopanego, w tym kolegom policjantom.

Na płockim Starym Rynku czekało na Nowackiego kilkadziesiąt osób, w tym rodzice chłopca. 

Zbiórka funduszy potrzebnych na nierefundowane leczenie onkologiczne 6-letniego Tymoteusza z Płocka prowadzona jest przez jego rodziców na portalu Tymoteusz Cholewiński – zbiórka charytatywna | Siepomaga.pl. Chłopiec choruje na nowotwór złośliwy tkanki łącznej.

Mł. asp. Sebastian Nowacki ma 30 lat. Policjantem jest od 10 lat. Obecnie pracuje w Komendzie Głównej Policji w Warszawie – wcześniej pełnił służbę w Komendzie Miejskiej Policji w Płocku. Od kilku lat podejmuje się samotnych przejazdów rowerowych na długich dystansach, także w trybie non-stop i z charytatywnym przesłaniem.

W tej formule w październiku Nowacki przejechał rowerem miejskim 506 km z Warszawy na Hel, a celem rajdu, który trwał ponad 40 godzin, była również zbiórka pieniędzy na leczenie Tymoteusza. W tym samym celu w czwartek wyruszył w trasę ponownie.

Tym razem wyzwaniem był najdłuższy dystanse pokonany rowerem miejskim w ciągu 72 godzin. Trasa z Zakopanego do Płocka prowadziła m.in. przez Kraków, Częstochowę, Konin i Mogilno. W ciągu 2 dni 14 godzin i 6 minut Nowacki przejechał rowerem non-stop dokładnie 703 km 711 metrów ze średnią prędkością 11 km na godzinę.

Po drodze Nowackiemu towarzyszyła jadąca samochodem trzyosobowa ekipa techniczna. Jego rajd można było śledzić w czasie rzeczywistym na profilu na Facebooku poprzez link do aplikacji Locator.

Przejazd z Zakopanego do Płocka był przygotowaniem do kolejnego wyczynu Nowackiego, który w czerwcu przyszłego roku zamierza przejechać rowerem szosowym w ciągu czterech dni 2000 km z Paryża do Warszawy również non-stop.

We wrześniu 2021 r. Nowacki zorganizował charytatywny rajd „1000 km non-stop rowerem dla Aleksandry Ziomki”, podczas którego udało mu się pokonać dystans 470 km. Zamierzał przejechać non stop 1000 km z Radomia do Gdańska i na Hel, a następnie wzdłuż wybrzeża Morza Bałtyckiego do Szczecina. Po wypadku, do którego doszło między Bydgoszczą a Grudziądzem z winy kierowcy ciężarówki, musiał jednak przerwać rajd. Trafił do szpitala. Potem okazało się, że konieczna jest operacja.

W kwietniu tego roku Nowacki pokonał samotnie rowerem, jadąc bez przerw przez Francję i Niemcy trasę ze Strasburga do Berlina, liczącą 804 km.

Natomiast w czerwcu Nowacki przejechał także w trybie non-stop 1462 km z Brukseli do Warszawy. Jego akcję „IPA Blood Race for Life” poza Państwowym Instytutem Medycznym MSWiA wsparły też Centrum Krwiodawstwa i Krwiolecznictwa MSWiA w Warszawie wraz z Regionalnymi Centrami Krwiodawstwa i Krwiolecznictwa, Fundacja przy Centralnym Szpitalu Klinicznym MSWiA, a także Federacja Klubów Honorowych Dawców Krwi Służb Mundurowych RP oraz IPA Berlin Ost.

Wstępnie Nowacki planuje, że jego przyszłoroczny charytatywny rajd prowadzić będzie spod Wieży Eiffla w Paryżu do Parlamentu Europejskiego w Brukseli, potem do Amsterdamu, a stamtąd do Berlina, żeby w Polsce, przez Szczecin i Hel, dojechać do Warszawy 14 czerwca, gdy obchodzony jest Światowy Dzień Krwiodawcy. Przejazd rowerem szosowym ma potrwać cztery doby.

(PAP)

Brak komentarzy

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *