Takiego otwarcia igrzysk jeszcze nie było…

Grzegorz Skowron
Dodane przez
5 Min. Czytania
Fot. PAP/EPA/Miguel Tona / POOL

Prezydent Francji Emmanuel Macron otworzył 33. letnie igrzyska olimpijskie w Paryżu. Znicz, zapalony przez lekkoatletkę Marie-Jose Perec i judokę Teddy’ego Rinera, uniósł się w balonie nad miastem. Ceremonia otwarcia, po raz pierwszy zorganizowana poza stadionem, na Sekwanie, przebiegała w deszczu.

Oficjalne otwarcie igrzysk poprzedziła defilada sportowców na wodzie. Płynęli na 85 barkach i mniejszych łodziach, pokonując 6-kilometrową trasę między mostami Austerlitz i Jena.

Podobnie jak podczas poprzednich uroczystości otwarcia igrzysk, organizowanych na stadionach, wodną defiladę rozpoczęli reprezentanci Grecji, gdzie w starożytności narodziły się igrzyska, a w 1896 roku zorganizowano pierwsze w epoce nowożytnej. Tuż po Grekach pod mostem Austerlitz przepłynęła ekipa uchodźców z ogarniętych wojną krajów, startująca w letnich igrzyskach po raz trzeci.

Ale w odróżnieniu od poprzednich ceremonii, gdy część artystyczna poprzedzała defiladę, w Paryżu pokazy artystów przeplatały się z pojawiającymi się łodziami kolejnych delegacji.

Twórcy spektaklu, w którym wystąpiło 2 tys. tancerzy, muzyków, aktorów i akrobatów, przypomnieli znane na całym świecie symbole kultury francuskiej, takie jak Katedra Notre-Dame, odbudowywana po pożarze z 2019 roku, piosenki Edith Piaf, kankan, rewolucja 1789 roku, pokazy mody. Gwiazdami wieczoru były Lady Gaga, ubrana w czarny gorset i różowe pióra, najpopularniejsza w świecie frankofońskim piosenkarka Aya Nakamura oraz Kanadyjka Celine Dion, która zaśpiewała na zakończenie czterogodzinnej uroczystości.

W części widowiska, będącej hołdem dla sportu miejskiego – breakdance’u i skateboardingu, wystąpił polski kontratenor Jakub Józef Orliński. Ubrany na biało, wykonał arię z opery „Zamorskie zaloty” kompozytora epoki baroku Jean-Philippe’a Rameau, łącząc ją z gestami tańca breakdance.

Organizatorom nie dopisało szczęście. Przepływ armady łodzi rozpoczął się w deszczu, który coraz bardziej się nasilał. Wielu uczestników założyło peleryny przeciwdeszczowe, gdzieniegdzie można było dostrzec na łodziach parasole. Jak podała agencja AFP, widowisko oglądało z nabrzeży 320 tys. osób.

Zgodnie z rekomendacją MKOl funkcję chorążych po raz drugi pełniło dwoje sportowców – kobieta i mężczyzna, choć nie we wszystkich ekipach. Polską flagę trzymali trzykrotna mistrzyni olimpijska Anita Włodarczyk oraz koszykarz 3×3 Przemysław Zamojski. Najsławniejszą parę stanowili Amerykanie – koszykarz LeBron James i tenisistka Coco Gauff. Defiladę zamknęli płynący największą barką Francuzi. Reprezentacja gospodarzy liczy aż 573 zawodników.

Finał uroczystości nastąpił w ogrodach Trocadero pod Wieżą Eiffla, gdzie zgromadziło się wielu sportowców wcześniej podróżujących barkami. Przywitał ich przewodniczący Komitetu Organizacyjnego Tony Estanguet, a szef MKOl Thomas Bach podkreślił: „Dziękujemy Francjo za to magiczne powitanie”.

W ceremonii otwarcia igrzysk uczestniczyli przywódcy około stu państw. Do Paryża przybyli z tej okazji m.in. prezydent RP Andrzej Duda, kanclerz Niemiec Olaf Scholz i Pierwsza Dama Stanów Zjednoczonych Jill Biden.

Punktem kulminacyjnym uroczystości było zapalenie olimpijskiego znicza, które stanowi symboliczne rozpoczęcie zmagań o medale igrzysk. Ten zaszczyt przypadł 56-letniej Marie-Jose Perec, trzykrotnej mistrzyni olimpijskiej w lekkoatletyce, oraz również trzykrotnemu złotemu medaliście Teddy’emu Rinerowi, który w turnieju judo Paryżu będzie walczyć o czwarte złoto.

Ta część uroczystości była bardzo efektowna. Ogień olimpijski zawieźli motorówką w górę Sekwany legendy sportu: hiszpański tenisista Rafael Nadal, nazywany „królem Paryża”, czternastokrotny zwycięzca wielkoszlemowego French Open, jego amerykańska koleżanka z kortów Serena Williams, rumuńska gimnastyczka Nadia Comaneci i amerykański lekkoatleta Carl Lewis. Dopłynęli do Luwru, gdzie odebrała od nich pochodnię tenisistka Amelie Mauresmo.

Ostatni odcinek sztafety z ogniem odbył się w ogrodach Tuileries, gdzie przekazywaną z rąk do rąk gwiazd francuskiego sportu pochodnię przekazano Perec i Rinerowi.

Całą uroczystość zabezpieczało 45 tys. policjantów i żandarmów oraz 10 tys. żołnierzy. Nigdy w czasach pokoju Francja nie zmobilizowała takiej liczby funkcjonariuszy.

Oprócz złej pogody organizatorzy musieli uporać się ze stresem związanym z chaosem na francuskiej kolei. W nocy z czwartku na piątek infrastruktura sieciowa w kilku regionach stała się celem zniszczeń, m.in. podpaleń. Według agencji AFP wśród 800 tys. podróżnych dotkniętych skutkami kryzysu był nowy brytyjski premier Keir Starmer, który musiał zmienić plany i dotarł do Paryża samolotem. Sprawcy i mocodawcy tego ataku nie są na razie znani.

Paryż po raz trzeci będzie gospodarzem igrzysk. Poprzednio organizował największą imprezę sportową czterolecia w 1900 i 1924 roku.

W igrzyskach weźmie udział ok. 10,5 tys. zawodników z 205 krajów i z drużyny uchodźców. Stawką jest 329 kompletów medali w 32 dyscyplinach. Polskę ma reprezentować 210 sportowców.

Ostatnie medale zostaną rozdane 11 sierpnia. Wtedy też zgaśnie znicz olimpijski.

(PAP)

Brak komentarzy

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *