W Trzebini rozpoczęło się wypompowywanie wody

Grzegorz Skowron
Dodane przez
3 Min. Czytania
Fot. PAP/Art Service

Specjalistyczne maszyny rozpoczynają w poniedziałek wypompowywanie wody z gruntów w Trzebini. Ma to zminimalizować ryzyko powstawania kolejnych zapadlisk na tym terenie.

Dwie pompy głębinowe są zamontowane na terenie leśnym kilkaset metrów od ul. Górniczej. – W poniedziałek, po godz. 11, pracę rozpoczęła jedna z pomp, za kilka godzin zacznie pracować też druga – powiedział Polskiej Agencji Prasowej rzecznik prasowy Spółki Restrukturyzacji Kopalń Mariusz Tomalik.

Oba urządzenia będą pracować równocześnie, są umieszczone w udrożnionych wcześniej przez SRK otworach, głębokich na 180 metrów. Każda z pomp ma wydajność 5 metrów sześciennych na minutę. Pompy mają tak pracować, aby woda pozostała na tym poziomie, na jakim jest obecnie – lustro wody sięga ok. 307 m n.p.m., i aby nie naruszyć struktur podziemnych. Wypompowana woda będzie trafiać do rzeki Kozi Bród.

Na razie nie wiadomo, jak długo urządzenia będą działać na miejscu, jednak – jak zaznaczył rzecznik SRK – na pewno nie będzie to kilka dni, tygodni, a dłuższy okres czasu.

O tym, że ustabilizowanie poziomu lustra wody będzie skuteczną metodą przeciwdziałania powstawaniu deformacji nieciągłych mówił wiceminister aktywów państwowych Marek Wesoły w Sejmie w czwartek. Zgodnie z ekspertyzami – zauważył – możliwe jest zatrzymanie procesu podnoszenia się zwierciadła wody w górotworze poprzez pompowanie wód z zatapianych wyrobisk za pomocą pomp umieszczonych w otworach.

Szkody spowodowane przez zapadliska – dodał wiceminister – są konsultowane, rozważane jest czy bardziej warto inwestować w uzdatnianie terenu, czy też należy wskazać inne tereny w ramach odszkodowań. Jak podkreślił, mieszkańcy gminy na bieżąco otrzymują informacje o działaniach na tych obszarze.

Kopalnia „Siersza” zakończyła działalność w latach 1999-2001, a jej likwidatorzy zakładali, że pozostałe po eksploatacji pustki wypełni woda. Z biegiem czasu woda zaczęła podchodzić coraz bliżej powierzchni ziemi. Zjawisko powstawania zapadlisk w Trzebini nasiliło się w 2021 r. Wcześniej, przez 20 lat od likwidacji kopalni, występowało sporadycznie. Zdaniem ekspertów deformacje są spowodowane wodą ciągle wpływającą do wyrobisk pogórniczych oraz rodzajem gleby – są tu piaski, żwiry, gliny. Do powstawania zapadlisk przyczynia się też płytka eksploatacja, prowadzona tu w XIX w.

O zapadliskach w małopolskiej gminie stało się głośno we wrześniu 2022 r., kiedy ziemia wchłonęła kilkadziesiąt grobów na cmentarzu parafialnym.

(PAP)

Brak komentarzy

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *