Przyroda. U dzikich kaczek już zaręczyny!

3 minut czytania

Mój znajomy Mirosław Nazaruk opowiedział mi ciekawą przygodę, jaką miał niedawno z dzikimi kaczkami, jak powszechnie nazywa się kaczki krzyżówki. Szedł ulicą Wojska Polskiego, kiedy niespodziewanie, ku jego zdumieniu wyszły mu naprzeciw krzyżówki właśnie, koczujące na zanikającym stawiku. Na przedzie kroczył kaczor, dumnie wypinając pierś, za nim podążały samiczki. Zamiast uciekać, jak mają w zwyczaju, na widok człowieka te tutaj zbliżyły się do niego na odległość kilku kroków. Najwyraźniej oczekiwały na łaskawe dokarmianie. Prawdopodobnie pochodzą z Parku Strzeleckiego gdzie, niestety, dokarmiane są chlebem, co im szkodzi. Brak lęku przed człowiekiem oznacza, że są na wpół oswojone.

Krzyżówki znane są z …wilczego apetytu. Jeść przestają w zasadzie tylko nocą, bo muszą się przespać. Zjadają delikatne listki i czubki traw, rozmaite rośliny bagienne i ich pączki, kiełki, dojrzałe nasiona i bulwy, ziarna zbóż. Ale potrafią też zawzięcie polować na drobne zwierzęta, od robaków wszelkiej maści po ryby i płazy.

Ale najciekawsze jest to, że, nic sobie nie robiąc z nadchodzącej kalendarzowej zimy, właśnie się „zaręczają”, czyli łączą w pary. Pan kaczor zaczyna właśnie tokować, mizdrząc się do przyszłej małżonki, i potrwa to aż do wiosny. Zupełny ewenement w świecie ptaków, bo u wszystkich innych gatunków toki zaczynają się dopiero wiosną!

O ile pani krzyżówkowa małżeństwo traktuje z pełną powagą, o tyle pan kaczor próbuje swoich szans także u innych samiczek. Zresztą, na ogół bezowocnie.

A teraz, tuż po zaręczynach , kaczor ma dość sił by kopulować niemal codziennie! Ale świat krzyżówek jest tak zorganizowany przez naturę, że dzieci będą z tej miłości dopiero na wiosnę. Inaczej młode nie przetrwałyby styczniowych i lutowych mrozów.

Ciekawe, że wiosną zaobserwować będzie można dziwaczny obyczaj u krzyżówek, związany z samczą niewiernością. Często wtedy za jedną samicą lecą gwałtownie dwa kaczory. Bierze się to stąd, że kaczka rzuciła się do ucieczki przed jakimś obcym kaczorem, ten ją goni, a za nimi pędzi jak zwariowany prawowity jej małżonek, który nie ma zamiaru rezygnować ze świeżo poślubionej i chce ją ochronić przed intruzem. On sam będzie kiedyś takim intruzem, gonionym przez innego kaczora.

Ot, kacze życie seksualne…

Zygmunt Szych

Dodaj komentarz

Your email address will not be published.