Wisła Kraków ledwo remisuje ze spadkowiczem. Na koniec marnuje karnego

Grzegorz Skowron
Dodane przez
2 Min. Czytania
Fot.IKC

Jeśli Wisła nie znajdzie się w strefie barażowej, to właśnie spotkanie z Zagłębiem Sosnowiec będzie jednym z głównych powodów. Wisła Kraków zaledwie zremisowała z drużyną, która spada z 1 do 2 ligi. Biała Gwiazda uratowała remis w samej końcówce meczu.

Wisła Kraków była zdecydowanym faworytem poniedziałkowego meczu w Sosnowcu. Zagłębie zamyka tabele 1 ligi i już wiadomo, że spadnie do niższej klasy rozgrywek. Z kolei Biała Gwiazda walczy o strefę barażową i powinna być na fali po zdobyciu Pucharu Polski i to po bardzo dobrym spotkaniu z Pogonią Szczecin.

Piłkarze Wisły mieli przewagę na boisku w Sosnowcu od pierwszego gwizdka. Ale to Zagłębie otworzyło wynik meczu – w 26. minucie pięknym strzałem z dystansu popisał się Maksymilian Rozwandowicz. Biała Gwiazda atakowała, ale była nieskuteczna. Nawet wtedy, gdzie grała z przewagą jednego zawodnika – w 57. minucie drugą żółtą kartke, a w konsekwencji czerwoną zobaczył Artem Poliaru.

Dopiero w 89. minucie do wyrównania doprowadził strzałem głową Angel Rodado. W doliczonym czasie Wisła miała ogromną szanse na wywiezienie z Sosnowca trzech punktów, ale rzutu karnego nie wykorzystał Szymon Sobczak,

Remis to bardzo słaby wynik, który wciąż stawia Wisłę w trudnej sytuacji przed końcówką sezonu. Biała Gwiazda z dorobkiem 50 punktów zajmuje obecnie 6. miejsce, premiowane grą w barażach. Górnik Łęczna i Motor Lublin tracą do Wisły tylko punkt, odra Opole – trzy punkty.

(AI GEG)

1. liga piłkarska – Zagłębie – Wisła Kraków 1:1

Zagłębie Sosnowiec – Wisła Kraków 1:1 (1:0)

Bramki: 1:0 Maksymilian Rozwandowicz (26), 1:1 Angel Rodado (90-głową).

Żółta kartka – Zagłębie Sosnowiec: Sebastian Bonecki, Artem Polarus, Mateusz Kos, Kamil Lipka. Wisła Kraków: Kacper Duda, Marc Carbo, Jesus Alfaro. Czerwona kartka za drugą żółtą – Zagłębie Sosnowiec: Artem Polarus (57).

Sędzia: Patryk Gryckiewicz (Toruń). Widzów: 5 792.

W 5. minucie doliczonego czasu gry Szymon Sobczak nie wykorzystał rzutu karnego dla Wisły, posyłając piłkę wysoko ponad poprzeczką.

(PAP)

Brak komentarzy

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *