Kulinaria

Obyczaje kulinarne. Wyprawmy się po pokrzywę!

Po co w nieskończoność narzekać na rosnące ceny m.in. jarzyn i warzyw? Wobec suszy jaka nas nawiedziła to, niestety, nieuniknione zjawisko, te coraz wyższe ceny. A skoro tak to zwykła, poczciwa zupa jarzynowa, tak charakterystyczna dla majowej i czerwcowej kuchni też będzie nas drogo kosztować. Czy jest jakiś sposób na odczarowane tej drożyny? Otóż jest. Tani i pożyteczny dla zdrowia. Polecam mianowicie całkiem wykwitną- choć pewnie wiele osób będzie się na tę propozycję wykrzywiać- zupę z pokrzywy. Pokrzywa w maju i czerwcu jest najlepsza. A dostępna wszędzie, byle nie zrywać jej przy trakach komunikacyjnych. Ja tę moją pozyskuję na łąkach

Obyczaje kulinarne. Jak osiągnąć żurowatość żuru? Bez Franciszka Pióro się nie da…

Każdy tarnowianin, a tym bardziej każda tarnowianka, mieszkańców okolic nie wykluczając, wiedzą doskonale, że jest jeden podstawowy warunek, żeby żurek był żurem prawdziwym. Nie spełnimy go, jeśli nie kupimy zakwasu przyrządzonego przez pana Tadeusza Pióro z Łękawicy: ten znamienity Twórca żuru już kilkadziesiąt lat temu wypróbował, wtedy jeszcze na niewielką skalę, żur na bazie źródlanej wody w jego okolicy. Strumyk który płynie przez tutejsze łąki jest idealnie czysty, a sława żuru od pana Tadeusza szybko rozeszła się po bliższej i dalszej okolicy: najpierw sprzedawano go niemal wyłącznie na Burku, dziś osiągalny jest w każdym osiedlowym sklepie w Tarnowie, a etykieta

Obyczaje kulinarne. Zupa na podwieczorek

Trochę ryzykuję z tym, nie ukrywam że dość oryginalnym przepisem na zupę – bo któż dziś jada jeszcze podwieczorki? Ten kulinarny obyczaj zanikł, zamarł niemal zupełnie, pewnie z pośpiechu w jakim żyjemy. Zresztą, nie on jeden: w sferze obyczajów też notujemy zmiany, i na przykład nasze zwyczaje wróżb andrzejkowych ( to słynne lanie wosku przez dziurkę od klucza!) wyparte zostało bezmyślnie przez głupawe, obce niegdyś u nas anglosaskie helołyn. Ale wróćmy do zupy podwieczorkowej. Mimo wszystko namawiałbym usilnie do powrotu do podwieczorków. Warto, zwłaszcza teraz, w dobie epidemii, kiedy tak powinno nam zależeć na wzmocnieniu organizmu: podwieczorek będzie kapitalnie służył

Ciężki kawałek chleba. Mikołaj Rey sprawdza jak piecze się dobre pieczywo

Mikołaj Rey odwiedził Damiana Michałka, który jest opiekunem wiatraka pod Prusimiem. Kim byli Olędrzy? Jaka jest historia młyna, którym się opiekuje? Natomiast piekarz Włodzimierz Jacek Bany opowiedział o sztuce pieczenia chleba. Jak upiec dobry chleb?

Mikołaj Rey na tropie głąbika krakowskiego

Na terenach wokół XIX-wiecznego miasta Kraka uprawiano niegdyś głąbik krakowski. To typowe dla miasta warzywo, o którego istnieniu wie bardzo niewiele osób. Czym jest i jak można go przyrządzić? Dowiedział się tego Mikołaj Rey.

Jan Kuroń i jego fasolowe przepisy

Fasola to bardzo pożywny i tani strączek. W kuchni programu „Dzień Dobry TVN” Jan Kuroń pokazał, jak zrobić między innymi wegańską zupę fasolową. Opowiedział również o właściwościach rośliny i przyprawach, które do niej pasują.

Obyczaje kulinarne. Śledź… truskawkowy!

Ludzie na Burku ze zgrozą przekazują sobie hiobową wieść, że kończą się właśnie truskawki. Jeśli jest odrobina prawdy w tej istotnie porażającej informacji, to warto te ostatki wykorzystać w jakiś oryginalny sposób. Proponują zastosować truskawki w sałatce śledziowej. To oczywiście szokująca propozycja, bo przywykliśmy przecież do tradycyjnego podania śledzia, już to w śmietanie, już to w oliwie z dodatkiem sparzonej cebulki. Ale śledź w truskawkach? A czemuż by nie? Wielki i czczony wręcz przez smakoszy francuski gastronom z połowy 18 stulecia, Anthelmne Brillat- Savarin, autor wiekopomnego dzieła Fizjologia smaku” napisał był , że wynalezienie nowego dani jest większym szczęściem dla

Obyczaje kulinarne. Tak, tak – o tej porze tylko z farszem!

A cóż ja na to, Szanowni Smakosze poradzę, że o tej porze najbardziej smakuje mi na podwieczorek młoda, jędrna kapusta, faszerowana ugotowanym na twardo jajkiem,wymieszanym ze świeżym chrzanem? Danie to, ostrzegam raptusów, wymagać będzie wyjątkowej delikatności… Chociaż początkowo wszystko przebiegać będzie bez specjalnych zakłóceń i ceregieli. Ot, krajemy główkę kapusty na cztery mniej więcej równe kawałki i gotujemy na wolnym ogniu jakieś pół godziny. Woda musi być dobrze ale i nie za mocno posolona: polecam sól ziołową ze szczyptą lubczyku, łyżką posiekanej pietruszki i koperkiem. Odsączamy ją solidnie bacząc by nam się listki nie rozleciały, bo całe to misterne danie

Obyczaje kulinarne. Pokrzywa na bogato!

Rozszalała się nam wiosna na dobre, na łąkach dojrzewają smakowite zioła, których grzech nie użyć takiej jak ta wiosny, lato przypominającej raczej, w domowej kuchni? Dlatego proponuję wyprawę za Tarnów, w okolice gdzie łatwo, nad strumykiem czy stawem o zupełnie czystą od cywilizacyjnych naleciałości pokrzywę. Rośnie niemal wszędzie, wprasza się do naszych bloków na osiedlach, ale przecież taka z łąki pośrodku lasu będzie najlepsza. Można ją przyrządzać tak jak szpinak, czyli duszone na maśle listki ( bez twardawych nieco łodyg) z dodatkiem czosnku przepuszczonego przez praskę i rozgniecionego z solą. Jogurt, kefir czy maślanka będą do tego prostego dania idealnym

Obyczaje kulinarne. Leczo wykwintne i wymyślne

Co prawda leczo, to klasyczne, to potrawa pełni lata i wczesnej jesieni, ale w porze nowalijek też można je sobie zafundować. A że chwalebnie nastała nam właśnie pora truskawek i rabarbaru, warto pokusić się o dodanie do tradycyjnych składników także tych owoców i warzyw. Są co prawda spory, czy rabarbar to owoc czy warzywo, ale przecież w kuchni smakosza ma to absolutnie podrzędne znaczenie. Z bardzo odległych lat rabarbar zapamiętałem jedzony na surowo: wystarczyło obrać go ze skórki i solidnie obtoczyć w cukrze, co dawało cudowny, kwaśno-słodki rezultat. I m.in. po to będzie nam w naszym wymyślnym i wykwintnym leczo

1 2 3 18